Wiadomości 

Dramatyczny apel Polaka skazanego na dożywocie w Emiratach Arabskich! “Rozprawa trwała pięć sekund”

Udostępnij:

Artur Ligęska, pochodzący z Podkarpacia menedżer klubów fitness, w październiku 2017 roku wyleciał do Dubaju.

W kwietniu następnego roku postanowił wrócić do Europy, jednak został zatrzymany na lotnisku, gdzie kazano mu “wrócić do domu”. W tym samym dniu został zatrzymany.

Według oficjalnej wersji, powodem zatrzymania naszego rodaka miało być posiadanie narkotyków, za które w Zjednoczonych Emiratach Arabskich grozi kara minimum 4 lat pozbawienia wolności.

Artura Ligęskę zatrzymano, ale narkotyków przy nim nie znaleziono, późniejsze testy również nie wykazały narkotyków w jego organizmie. Jest to sytuacja co najmniej absurdalna.

Jak podaje w rozmowie z WP znajoma zatrzymanego, Agata Bonter:

„3 stycznia odbyła się 10-minutowa rozprawa, na koniec której adwokat Artura z urzędu złożył wniosek o oddalenie zarzutów z braku dowodów. Artur był więc pełen nadziei i wiary, że na ogłoszeniu wyroku 28 stycznia zostanie uniewinniony. Jednak rozprawa trwała pięć sekund, podczas których usłyszał dwa słowa: Artur, dożywocie. Nie przedstawiono dowodów, świadków…”.

Jest to drugie nagranie, w pierwszym skarżył się na nieludzkie warunki w więzieniu. W kolejnym poprosił o pomoc oraz podziękował za wsparcie.

„Od momentu otrzymania informacji o zatrzymaniu, konsul podejmuje na rzecz zatrzymanego obywatela polskiego działania przewidziane przepisami polskimi i emirackimi oraz pozostaje z nim w stałym kontakcie. Konsul RP w Abu Zabi monitoruje postępowanie prowadzone przez emiracki wymiar sprawiedliwości pod kątem dopełnienia określonych prawem procedur”- poinformowała Ambasada RP w Abu Zabi. 

Zaciekawi Cię również:

Napisz komentarz